Świeżak w sieci, czyli które Data Packi warto mieć – Weyland

W końcu! Dotarliśmy do ostatniego artykułu z tego cyklu.

Dzisiaj na tacy mamy korporacje dla wszystkich miłośników grillowania.

Weyland

Mafia pruszkowska i dawny rząd Ukrainy w jednym. Od czasów podstawki, cel tej korporacji był jeden: zdobywać ogromne ilości kredytów dość podejrzanymi sposobami, a następnie wykorzystać je do wypłaszczenia runnera. Żadna inna frakcja nie jest w tym tak skuteczna. Dodatkowo bardzo silne LOD-y, które może nie robią krzywdy, ale są dość trudne do przejścia. Największymi wadami mogą być małe możliwości dawania tagów przeciwnikowi, a wiele kart „karających” ich wymaga, oraz kolekcjonowanie żetonów złej prasy w ilościach hurtowych, które w pewnym momencie pozwalają runnerowi na włamywanie się bardzo niskim kosztem.

What Lies Ahed – must have!

Co stanowi najważniejszy element dla korporacji? Oczywiście, że projekty. Z tego powodu ten dodatek jest o tyle ważny, iż zawiera jedyny 2/3 dla Weylanda: Project Atlas. Na szczęście na nim dobre karty się nie kończą. Caduceus to jeden z fajniejszych LOD-ów we wczesnym etapie gry. Tani rez, odpowiednia siła i jeszcze pozwala momentalnie odzyskać stracone pieniądze. Z kartoników innych frakcji warto spojrzeć na Janusa 1.0, którego zdarza się czasami pożyczać do talii i rezować w pierwszych turach za pomocą Oversighta.

Trace Amount – można odpuścić

Nic szczególnego. Power Grid Overload w teorii pozwalał skasować runnerowi pancerz i wystawić go na efekty palenia, ale w praktyce najczęściej wymagało to tak dużych nakładów kredytów, iż jak już nawet się udało, to potem były problemy z zebraniem funduszy na Sea Sorce chociażby. Amazon Industrial Zone – karta w pewien sposób ekonomiczna, gdyż dzięki niej zaoszczędzimy trochę przy rezowaniu LOD-ów, lecz pozbawiamy się tym samym elementu zaskoczenia. Dodatkowo niski koszt skasowaniu, tym bardziej utwierdza w przekonaniu, że lepiej wybrać coś innego. Ostatnią pozycją, pasującą do Weylanda będzie Trick of Light od Jinteki. Przy tylu LOD-ach z możliwości awansowania, pozwoli zapunktować 1-2 projekty z ręki.

Cyber Exodus – można odpuścić

Ponownie szału nie ma. Woodcutter – pierwszy z LOD-ów, któremu możemy dodawać podprogramy dopiero po zrezowaniu, co traci trochę sens, zwłaszcza przy tych zadających obrażenia. Commercialization natomiast w odpowiedniej talii, skupiającej się na awansowaniu potrafi być najbardziej opłacalną kartą ekonomiczną w grze (pamiętam przypadki, kiedy zagranie takich dwóch dało mi nawet i 30 kredytów). Niemniej bywa to dość mocno sytuacyjne i wymaga odpowiedniego przygotowania. Z reszty Weyland raczej nie skorzysta.

A Study in Static – must have!

Dodatek wręcz stworzony dla Weya. Aż 4 karty! Nowe ID, choć nie tak silne jak te z podstawki, potrafi w odpowiedniej talii być naprawdę fajne. Wymaga tylko pewnego nawyku, aby w każdej turze wydawać ten kredyt na awansowanie i wtedy w ciągu gry możemy zaoszczędzić nawet i 10-15 kredytów, co nie jest najgorszym wynikiem. Government Contracts, zastąpi w każdym niepalącym Weylandzie Priority Requisiton, gdyż zapunktowane stanowi świetne źródło kredytów. Tyrant niestety, musiał przełamać szyk porządnych kartoników. Jeden z gorszych LOD-ów w całej grze, o wręcz chorym koszcie i podobnej mechanice jak Woodcutter. Mamy tutaj jeszcze Oversight AI – wisienkę na torcie, zwłaszcza dla skąpych graczy Weya. Archer w pierwszej turze za 1? Proszę bardzo. Nie postoi całej gry, ale da kilka tur spokoju na jednym serwerze. Oczywiście nie można zapomnieć o Green Level Clearance, bez którego wszyscy używający podstawowej ID nie mogą się obejść.

Humanit’s Shadow – można odpuścić

I wracamy do mniej użytecznych Data Packów. W tym ciężko jest znaleźć chociaż jedną przydatną pozycję dla tej korporacji. Salvage – kolejny potwór pokroju Woodcuttera i Tyranta, tylko tym razem dawający tagi… Lepiej to przemilczeć. Simone Diego ma IMO zbyt duży koszt pod względem tego co potrafi robić. Zwłaszcza w momencie, kiedy chcemy się skupić na dawaniu żetonów zaawansowania, to najczęściej po prostu wybierzemy sygnowane temu ID.

Future Proof – można odpuścić (warto mieć dla potrzebujących innego sposobu na dawanie tagów).

Kolejny niewesoły dodatek. Dedicated Response Team złą kartą bym nie nazwał. Lecz bywa na tyle sytuacyjna i zależna od chociażby LOD-ów pokroju Data Raven, że najczęściej odpuszczamy sobie takie metody zadawania obrażeń ciała. Burke Bugs… chyba najsłabszy LÓD o koszcie „zero”. Prawie nie ma możliwości, aby zadziałał. Od innych frakcji przydatny może być Midseason Replacements. Przy Weyu, jednej z bogatszych frakcji będzie miało to szczególnie mocny efekt. Zwłaszcza talie na palenie mogą skorzystać.

Opening Moves – must have!

Data Pack ważny dla każdej frakcji z tego samego powodu. Geothermal Fracking stanowi wielokrotny Hostile Takeover, kojarzący się bardziej z ekonomią i BP, aniżeli punktem projektu. Tutaj mamy to samo, z tą różnicą iż kredyty można pobrać wtedy, kiedy będą nam potrzebne. Swarm stanowi ciekawy i o dziwo,  dość silny LÓD z możliwością awansowania. Niestety mocno sytuacyjny, a tym bardziej drogi. Grzechem będzie nie wspomnieć o Jacksonie Howardzie. Daruję sobie rozpisywanie się nad jego zaletami, gdyż te już znacie. Na koniec Grim: doskonały w swojej prostocie. Skasowanie kluczowego programu zawsze jest warte uwagi.

Second Thoughts – warto mieć

Masa pozycji, które wprost idealnie wpasowują się do charakteru gry Weylandem. The Cleaners – projekt 3/5, pozwalający spalić runnera pomimo pancerza. Na dużą ilość żetonów złej prasy, oraz denerwujące lokacje u przeciwnika pomoże Elizabeth Mills. Jeżeli jesteśmy fanami grania na pojedynczy serwer, to od dzisiaj nie musimy nawet go obstawiać, gdyż wystarczy skupić całą obronę na HQ i R&D, a Off the Grid pozwoli nam spokojnie punktować projekty. Tradycyjnie Swordsman będzie dobrą kontrą na talie AI. Profiteering da nam jeszcze więcej BP oraz kredytów za nie, a Restructure, jako potężna transakcja zakończy nasze problemy ekonomiczne. Przynajmniej na jakiś czas.

Mala Tempora – warto mieć

Szczególny Data Pack, gdyż zawiera niewiele dobrych kart, ale to kilka w odpowiednich taliach potrafi być zabójcze. Dosłownie. Ireress to pozycja jedynie dla tych, którzy planują zbierać dużą ilość żetonów złej prasy. Oczywiście w przypadku runnera z Yogiem stają się one całkowicie bezużyteczne, ale to akurat problem wszystkich bram kodowych o sile maksymalnie 3. Power Shutdown natomiast czasami potrafi nam wygrać grę. Skasowanie kluczowego lodołamacza, zwłaszcza poza Shaperami bywa dość problematyczne. Dodatkowo, dzięki Jacksonowi Howardowi jego używanie jest całkowicie bezpieczne, gdyż stracone w ten sposób projekty itp. możemy w dowolnej chwili wtasować do R&D. Od HB dostajemy Accelerated Diagnostics. Połączone z Power Shutdown oraz Howardem stanowi przerażającą maszynkę do comb na palenie.

True Colors – warto mieć

Kolejny dodatek, gdzie są tylko 2 karty do Weylanda, ale obie trzymają poziom. Curtain Wall nie jest LOD-em, którego chcielibyśmy rezować za kredyty, gdyż kosztuje majątek. Jednak ustawiony na końcu i podniesiony za pomocą Oversighta będzie dzielnie bronił danego serwera. Punitive Counterstrike to coś, na co wielu czekało od bardzo dawna. Karanie za wykradanie projektów bez wymaganego taga wydaje się świetną opcją. Nie można jednak odmówić jej sytuacyjności. Ze względu na styl gry Weya i mnogość żetonów złej prasy, warto się zainteresować projektem Veterans Program, który zapunktowany pomniejszy ich ilość.

Fear and Loathing – można odpuścić (warto mieć dla talii opartych na palenie)

Porządny Data Pack. Oczywiście nowa ID, zaczynająca grę z 10 kredytami i żetonem złej prasy, wydaje się wręcz stworzona do talii opartych na zadawaniu obrażeń ciała. Podobnie jest z małym projektem 1/3 – Vulcan Coverup, który po zapunktowaniu trochę przysmaży runnera. Mało które aktywa, pozwolą nam zarobić tyle kredytów co GRNDL Refinery. Oczywiście istnieje ryzyko, iż po prostu ekonomia ta zostanie skasowana, zanim zdążymy jej użyć. W pudełko znajdziemy jeszcze Blue Level Clearance, choć przez większy koszt wpływu, większość i tak pozostanie maksymalnie przy poziomie zielonym. Ostatnią kartą godną uwagi będzie Subliminal Messaging. Sporadyczne otrzymanie kredytu bez straty clicka.

Double Time – (za wcześnie na opinie, zostanie dopisana po kilku turniejach itp.)

Najnowszy dodatek i szczerze mówiąc z korporacji, to Weyland dostał najsłabsze karty. Hive stanowi jednak wyjątek, gdyż to porządna bariera, która we wczesnej fazie gry potrafi bardzo spowolnić runnera i pozwoli dość łatwo zapunktować pierwsze projekty. Witness Tampering przyda się jedynie w taliach, które będą skupiały się na zdobywaniu dużej ilości żetonów złej prasy. Z innych frakcji, uwagę przyciąga Corporate Shuffle. Nie możemy trafić na potrzebne nam kartoniki, bądź na starcie otrzymaliśmy złą rękę? Nie ma problemu. Pięć nowych kart, tylko za dwa clicki jest dobrą wymianą. Na końcu pozostał Quandary – mini Enigma. Jeżeli wykorzystywaliście tamten LÓD w swoich taliach, to pewnie chętnie go zamienicie.

 

Tym właśnie zakończyliśmy cykl artykułów o polecanych Data Packach. Przyznam, iż bardzo się cieszę z tego powodu, gdyż będę mógł powrócić do mniej merytorycznych spraw, a takie wychodzą mi najlepiej. Oczywiście listy te będą na bieżąco aktualizowane, razem z premierami kolejnych małych dodatków do Netrunnera. Może nawet pokuszę się o skrót całego cyklu w postaci graficznej… Kto wie…