Obawy w cyberprzestrzeni, czyli decyzja Galakty w sprawie Netrunnera

Dzisiejszą datę (a raczej wczorajszą) można określić mianem wręcz przełomowej i będzie ona jeszcze długo wspominana w środowisku Netrunnera. Księżyc zniknął, świat się zatrzymał, z nieba spadła gwiazda piołun, a wróble porzuciły ćwierkanie na rzecz śpiewania hitów Perfectu i Maryli Rodowicz.

Galakta oficjalnie ogłosiła, iż kończy wydawanie polskiej wersji Netrunnera…

Gdy tylko przeczytałem ten news, to już oczami wyobraźni dostrzegłem te tabuny żądne krwi. Ten motłoch pędzący do Krakowa z pochodniami i widłami, aby na własną rękę wymierzyć sprawiedliwość. W powietrzu wisiała wręcz groźba, a ja nie mogłem się doczekać, kiedy wrócę z pracy, zrobię sobie prażoną kukurydzę i będę obserwował z lekkim uśmiechem na ustach wysyp tematów na wszelkich forach.

Niemniej uśmiech nie nadszedł, a do mnie dotarła smutna prawda.

Cholera… ja też jestem posiadaczem polskiej wersji…

Czy poczułem złość? Rozczarowanie? Smutek? Niekoniecznie. Pojawiło się natomiast pytanie:

Co dalej?

Nie będę starał się tutaj teraz bronić Galakty, czy obrzucać ją błotem. Daruję sobie również pisanie po czyjej stronie leży wina. O tym wszystkim możecie poczytać na forum Netrunnera, profilu na FB, forum Games-Fanatic, czy chociażby forum Galakty. Ten krótki wpis można potraktować bardziej jako apel, bądź szczerą prośbę.

Co dalej się stanie z naszą ulubioną karcianką?

W teorii niewiele powinno się zmienić, gdyż i tak lwią część sceny tworzyli ludzie, którzy posiadali wersję angielską i ona dalej będzie dostępna. W praktyce może to wyglądać inaczej.

Niczym grzyby po deszczu zaczęły się pojawiać ogłoszenia o sprzedaży całych kolekcji, bądź chęci wymiany. Ludzie zarzekają się, iż nigdy więcej nie kupią nic sygnowanego logiem Galakty. Niektórzy nawet chcą sprowadzać Netrunnera zza granicy, aby nasz dystrybutor nie mógł na tym zarabiać.

Teraz?!

No na litość boską! W momencie, kiedy pierwszy raz od premiery widać jakieś postępy? Kiedy scena wyraźnie zaczęła się powiększać. Pojawia się coraz więcej treści w sieci. Więcej użytkowników na forach, czy chociażby coraz częstsze i większe turnieje, często sygnowane przez samo FFG.

To zainteresowanie nie bierze się z kosmosu, lecz jest ciężką pracą grupy osób, która nie chciała pozwolić, aby Netrunner umarł śmiercią naturalną i zaczęła coś robić w tym kierunku. Przychodziły pierwsze plony i zaprawdę były one dobre.

Nie odwracajmy się od gry, która sprawiała i sprawia nam dalej tyle frajdy, tylko dlatego, iż będziemy nawet zmuszeni wymienić, bądź zacisnąć zęby i jakoś przeżyć mieszanie wersji językowych. To w praktyce jest dużo łatwiejsze niż może się wydawać, gdyż kto tak naprawdę z nas czyta teksty kart podczas grania? Najczęściej robimy to raz przy wyjmowaniu kartoników z opakowania nowego dodatku, a i już wtedy działanie i treść jest nam dobrze znana przez pojawiające się spoilery. Każdy gracz turniejowy momentalnie rozpoznaje kartę po samej ilustracji i nie próbujcie teraz zaprzeczyć.

Dalej grajmy, dyskutujmy, organizujmy turnieje, bawmy się tym.

Jeżeli gorycz dnia poprzedniego wydaje się wam trudna do zaakceptowania, odłóżcie pudełko z kartami na półkę i nie ruszajcie go przez kilka dni. Później popatrzcie na nadchodzące dodatki, na ogrom możliwości, który się pojawia. Na przeróżne i przedziwne taktyki, które będą niedługo w zasięgu waszej dłoni.

Pamiętajcie, że pomimo większego zainteresowania, to dalej jest nas strasznie mało i tak naprawdę każda osoba, która rezygnuje jest sporą stratą dla miejscowej sceny. Stratą, którą jest bardzo trudno odrobić, a czasami prawie się nie da.

Bo czym w końcu będzie najlepsza i gra na świecie, kiedy nie będziemy mieli się z kim nią cieszyć? Stanie się tylko zlepkiem słów i ilustracji na lakierowanym kartonie.

To czysto egoistyczna prośba: zastanówcie się dwa razy, a najlepiej i jeszcze z dwa, zanim wystawicie ogłoszenie o sprzedaży swojej kolekcji. Nikt nie chce trzymać ludzi na siłę, ale niech powodem będzie znudzenie materiałem czy brak współgraczy, a nie chęć zemszczenia się na wydawcy.

Tam i tak prawie nikt nie gra w Netrunnera…

0 Udostępnień