Świeżak w sieci, czyli które Data Packi warto mieć – Shaper

W końcu dotarliśmy do półmetka! Potem jeszcze tylko 4 wpisy korporacji i możemy wrócić do bardziej luźnych tematów. Zieloni wylądowali pod lupą (a raczej ich data packi).

Shaper

Póki co, jest to frakcja z największą ilością kart wśród runnerów. Shaperzy są bardzo wszechstronni i ciężko znaleźć ich słabsze strony. Na sposoby zarabiania kredytów nie mają co narzekać, posiadają sporo wydarzeń, które projekt znajdą i pod ziemią. Dodatkowo dochodzi ogromna pula programów dosłownie na każdą okazję, oraz jeszcze więcej możliwości ich instalowania i wyszukiwania. Nawet koszt złożenia rigu, który nie będzie najniższy, również mogą łatwo obniżyć. Od początku była to frakcja najbardziej polecana początkującym, gdyż mają bardzo stabilny styl gry. Patrząc po wszelkich zestawieniach z turniejów, zieloni są najchętniej wybieranymi runnerami.

What Lies Ahed – must have!

Ponownie jak w każdym runnerze. Pancerz powinno się mieć. Z kart frakcyjnych jest jeszcze Zu.13 który jest nienajgorszym dekoderem, oraz The Helpful AI. Czasami się ją widywało w taliach opartych o Darwina, jednak dzisiaj raczej się nie korzysta z jej pomocy. Pozostałe karty zbędne.

Trace Amount – można odpuścić

Mało ciekawych kart. Notoriety sporadycznie nam przyniesie punkt, jednak trzeba znaleźć na to jeszcze miejsce w decku, a zieloni mogą mieć z tym problem. Jest jeszcze Snowball, jednak i tak w 90 % przypadków będziemy brali Corrodera, chyba że chcemy się bawić lodołamaczami AI.

Cyber Exodus – must have!

Data Pack głównie skierowany do Shaperów. Chaos Theory to dobra alternatywa do najpopularniejszej tożsamości, czyli Kate. Dinosaurus jest ciekawą konsolą, choć może niezbyt popularną. Niemniej w decku Kit + Yog potrafi działać cuda. Personal Workshop jest dość rzadko wykorzystywany przez zielonych. Na koniec został Test Run, czyli jedna z bardziej uniwersalnych kart u Shaperów. Ciężko złożyć deck, w którym się by on nie przydał. Reszta kart taka sobie. Czasami można spotkać Public Sympathy, jednak są to sporadyczne przypadki.

A Study in Static – można odpuścić

All-nighter choć potrafi dać clicka, to i tak popularnym go nazwać nie można. Deus X jest dobrą kartą, która pozwoli przebić się przez jakiś pancerny LÓD AP, bądź ochroni przed Snarem. Jest jednak mocno sytuacyjna. Z ciekawszych kart pozostał jeszcze Underworld Contact, którego czasami wykorzystują tożsamości z bazowym linkiem 1.

Humanit’s Shadow – warto mieć

Shaperzy są frakcją, która najrzadziej korzysta z pomocy Kati Jones. Od zarabiania pieniędzy mają Magnum Opusa z podstawki, choć oczywiście zdarzają się decki, w których ona znajdzie miejsce. Creeper to dość słaby killer. Quality Time zapewni odpowiedni dociąg, choć Diesel jest bardziej uniwersalny. Replicator potrafi się przydać, kiedy chcemy szybko wystawić kilka egzemplarzy R&D Interface czy innego sprzętu. Pozostałych kart raczej nie wykorzystamy.

Future Proof – must have!

Drugi najważniejszy Data Pack dla zielonych. R&D Interface to niezwykle potężny kawałek sprzętu, na którym opiera się prawie każdy Shaper. Indexing również jest bardzo przydatne i ułatwia wyłapanie schowanych projektów, bądź utrudnia grę corpowi. Deep Thought ma ciekawe działanie, ale nie ma na niego miejsca w taliach turniejowych. Czasami Exile może się zainteresować Retrieval Runem, który ładnie combi się z jego umiejętnością. Na resztę kart Shaperzy mają swoje odpowiedniki.

Opening Moves – można odpuścić

Bardzo słaby Data Pack dla zielonych. Lockpick jest póki co bezużyteczny, gdyż nie otrzymaliśmy jeszcze dekodera z grupy Stealth. False Echo jest słabe i sytuacyjne. Motivation jedynie może się przydać, kiedy mamy masę bardzo drogich programów i chcemy robić combo na Eurece, ale nie należy ono do najskuteczniejszych. Na pozostałe karty szkoda punktów wpływu.

Second Thoughts – można odpuścić

Kolejna paczka, którą można ominąć. Eureka! wymaga odpowiedniego decku, a poza tym Shaperzy mają lepsze sposoby na tańsze instalowanie drogich rzeczy. Record Recontructor obecnie zastosowania prawie nie ma. Prepaid VoicePAD od biedy mógłby być użyteczny, ale to już byłaby desperacja.

Mala Tempora – można odpuścić

Znajdziemy tutaj najlepszy dekoder (i najdroższy) w grze – Torch. Niemniej dalej Gordian czy Yog świetnie wykona swoje zadanie, stąd nie ma potrzeby go zdobywać. Women in the Red Dress jest dziwna i częściej mam wrażenie, że pomaga korporacji, aniżeli runnerowi. Reszta zielonym nie jest przydatna.

True Colors – można odpuścić

LLDS Processor wymaga zbyt dużej „polki” z kartami, aby miał zastosowanie. Sharpshooter to bardzo fajny program. Niestety jego działanie jest ograniczone do kilku LOD-ów, które też nie wszyscy wykorzystują (choć popularności odmówić im nie sposób). Capstone ma zapewniać dociąg kart, na który zieloni i tak nie narzekają. Jest tutaj jeszcze Keyhole, który jest dobrą kartą, niemniej mamy już masę sposobów na przeczesywanie R&D. Kolejny nie jest aż tak konieczny.

Fear and Loathing –  (za wcześnie na opinie, zostanie dopisana po kilku turniejach itp.)

Kilka ciekawych kart, choć póki co ciężko powiedzieć czy bardzo przydatnych. CyberSolutions Mem Chip da więcej pamięci, której i tak zwykle Shaperzy mają sporo i od dawna mają inne karty do jej zapewniania. Alpha i Omega to ciekawa para lodołamaczy AI, jednak spory koszt + dość wysokie koszty łamania nie zachęcają do zabrania ich na turniej. Wymagają jeszcze też wsparcia innych programów, gdyż samodzielnymi ich nazwać się nie da.

 

A teraz państwo pozwolą, iż udam się na zasłużony spoczynek. Na dniach pojawi się relacja z wrocławskiego FFG Store Championship. Do przeczytania!

0 Udostępnień