Honor & Profit, czyli co myślę o najnowszym dziecku FFG cz. IV

Dzisiejszą notkę trzeba zacząć od Pro Tipu! Jakżeby inaczej! Oczywiście, aby nie cedzić ich na darmo, przydałaby się jakaś większa okazja.

Tak więc, z racji Dnia Matek na wyspach Samoa, macie kolejną porcję „brylantowej” wiedzy. Uważajcie, gdyż nie jest ona zbyt lekko strawna i można do niej zastosować powiedzenie, niczym przy dobrym kebabie.

Wracając do głównego tematu: dzisiaj ostatnia (nareszcie!) część przemyśleń. Pod lupę trafiają lodołamacze, zasoby i karty neutralne, należące do runnerów.

Jakoś ogólna średnia ocen mi spada… czyżbym na starość robił się zbyt wymagający?

 

Alias

No i mamy pierwszy z nowych lodołamaczy, które głównie cechują się użytkowaniem w obrębie serwerów centralnych. W ogólnym rozrachunku, jego używanie wychodzi naprawdę podobnie do pozostałych killerów, które już mamy w grze: więc po co bawić się takim? Zostały one stworzone, aby wspierać jak najagresywniejszą grę pudełkowych Criminali, a ich celem jest narzucenie takiego tempa, że corp nie będzie miał nawet kiedy instalować czegoś na serwerach zdalnych. Chodzi w dużej mierze o talie oparte na wydarzeniach, gdzie właśnie nie musimy już marnować sporej części wpływu na standardowy zestaw lodołamaczy (Corroder, Mimic, Yog, Gordian) i możemy „lepiej” go spożytkować. Ogólnie program nie jest zły i swoją rolę spełnia.

Ocena 3+/5

Breach

Kolejny łamacz z rodziny „centralowatych” (ten dotyczy barier). Trzeba przyznać, że z całej trójki, to właśnie Breach jest najsłabszy. Zwłaszcza, kiedy dochodzimy do tych najmniejszych przedstawicieli korporacyjnej obrony, gdzie Corroder płaci za ich przejście 1-2 kredyty, to Breach już niestety musi 2-4… Przy średnich barierach koszty wychodzą podobnie, natomiast przy większych z dużą ilością podprogramów Breach już wychodzi na małe prowadzenie (Heimdall 1.0 za 4 kredyty?!). Pojawiają się one na stole dość rzadko, stąd ta mała przewaga nie ma aż takiego znaczenia w takim razie. Osobiście już wolę wydać te dwa punkty wpływu na starego dobrego Corrodera. Niemniej, jakbyśmy mieli porównywać tylko do obecnych łamaczy frakcyjnych, to faktycznie skok jakościowy jest (Aurora).

Ocena 3-/5

Bug

Robale!!! Fuj fuj!!! A tak na serio, to czy tylko mi się wydaje, że ta karta wspiera korporację, aniżeli pomaga nam? O dociąga kartę, sprawdzę co to jest (2 kredyty poszłyyyy), eee tam nuda… o znowu dociąga (2 kredyty wyfrunęły), kolejny LÓD… ooo! Nie poddaje się (2 kredyty dostały nóg) o! projekt, trzeba lecieć właś… zaraz gdzie wszystkie moje kredyty… Trzeba naprawdę mieć spore przychody, aby sobie swobodnie sprawdzać dociągane karty, bo jak będziemy to robić raz na ruski rok, to robal traci sens. Nie dość że zapycha miejsce w talii i zużywa pamięć, to jeszcze sporadycznie stracimy na niego fundusze. Jakby efekt był tańszy, bądź za dodatkową (nawet i sporą dopłatą) pozwalał na zdobycie podejrzanej karty – rozmawialibyśmy inaczej. Nawet, jakby to był virus i zdobywał znaczniki na skoki, a potem można je właśnie wydawać na oglądanie tych kart: taka opcja też byłaby dużo lepsza, a tak mamy coś co będzie nas bardziej wypłukiwać z kredytów, aniżeli Chimera w korporacji…

Ocena 2-/5

Gingerbread

Ta karta jest cu-do-wna! Ma w sobie tyle klimatu, że tylko ze względu na podpis i grafikę mam ochotę ją wsadzać do talii w ilości 3. Szkoda tylko, że działanie nie idzie w parze z „fajnością”. Tracer to całkiem popularny typ LOD-u (dla tych którzy nie widzą: gdzie jest trace, tam i dopisek tracer się znajdzie), jednak nie potrzeba programu, aby można było go łamać. Tym bardziej, jak samo oprogramowanie nie jest jakoś bardzo silne, pomimo zaprojektowania tylko do jednego rodzaju… Jakby to podbijanie siły kosztowało 1 kredyt, a np. było tylko +2 (i pozwalało łamać kruka za 2), albo miał chociaż 1 siły więcej, to pewnie można byłby o nim pomyśleć, a tak łamanie wychodzi prawie tak samo jak w każdym innym lodołamaczu, którego również jesteśmy w stanie użyć. Wielka szkoda, gdyż mamy silne opcje na AP, Destro itp. a tracer dostał takie „wsiubździu”…

Ocena 2-/5

Grappling Hook

Tutaj widzę dwa główne zastosowania: niszczenie czegokolwiek postawionego na Oversight AI bądź odpowiedniku HB (do tego potrzebne będą nam jeszcze E3). Drugie i pewnie dużo popularniejsze to tzw. wyjście awaryjne. Nie mamy odpowiedniego łamacza/kredytów, a trafiamy na coś co może nas bardzo zaboleć (Archer), używamy haczyka i w miarę szczęśliwi wracamy do domu, a nawet może jeszcze uda nam się coś zdobyć dzięki temu. Ogólnie przydatna zabawka, która dobrze wkomponowuje się w styl grania Criminalami i potrafi zapewnić pewne poczucie bezpieczeństwa. Szkoda tylko, że jest całkowicie bezużyteczny na wszelkich LOD-ach, gdzie znajduje się jeden podprogram… Niestety nie można mieć wszystkiego.

Ocena 3/5

Passport

Ostatni z lodołamaczy, działających tylko na serwery centralne. Biorąc pod uwagę ogólny koszt instalacji i używania, otrzymujemy jeden z lepszych dekoderów, do jakich mamy dostęp w grze! Zwłaszcza, kiedy musimy nim łamać tańsze bramy kodowe, wymuszające wcześniej instalację Yoga/Gordiana, która do tanich nie należała, a teraz wystawiamy Passport za 1 kredyt i się szeroko uśmiechamy. Oczywiście dalej pojawia się problem z serwerami zdalnymi, ale jeżeli chcemy na nie wchodzić, to nie bierzemy zestawy tych łamaczy do talii.

Ocena 4-/5

Push Your Luck

Bardziej mnie zastanawia, dlaczego według numeracji kart to wydarzenie znajduje się za programami, aniżeli z resztą tego samego typu, niż ogólna wartość tejże „hazardowej” zabawki. 50 % szans, że albo dużo stracimy, albo dużo zyskamy, to IMO słaba wymiana. Konieczność jeszcze płacenia za jej użycie to już w ogóle jakiś żart. Dla mnie jej jedyne zastosowanie, to moment kiedy nie mam odpowiedniej liczby kredytów, aby wejść na serwer z projektem wygrywającym korporacji grę. Jak się nie uda to i tak gra się zakończy. Nie zmienia to faktu, że zapychać sobie talię, czymś z tak ogromną sytuacyjnością jest słabym pomysłem i na pewno nie skorzystam. Następny!

Ocena 1+/5

Security Testing

Co potrzebuje Criminal? Lepszych synergii z Desperado i Data Suckerem… Wyobraźcie sobie teraz Gabrysia, który ma to wszystko na stole… skok na HQ za 5 kredytów? Zablokowane centrale? Teraz każdy może czerpać kredyty co turę w ramach udanych skoków. Dodatkowo trzeba pamiętać, że każda zainstalowana sztuka, może odpalać osobno… 3x Grifter + Desperado + 3x to małe dziadostwo i nagle za 3 skoki dostajemy 12 kredytów… Tak wiem, że jest to dość utopijny scenariusz, niemniej sama karta jest naprawdę w porządku i ma swoje zastosowanie, tym bardziej iż jej używanie doskonale łączy się z tym, co Criminale robią najlepiej: dużo skaczą.

Ocena 4-/5

Theophilius Bagbiter

To jedna z tych kart, do których nie jestem absolutnie przekonany. Jak możliwość posiadania dużej ręki w przypadku korporacji jest całkiem logiczne, to u runnera jakoś nie daje aż tak wielkich bonusów i często mamy problemy, aby utrzymać stałe 4-5 kart na ręce, nie mówiąc o większych ilościach. Jeszcze ta strata wszystkich kredytów przy instalacji… jak nie mamy dobrych sposobów na odbijanie się od zera, to zostajemy bez kart na ręce. Zasób, który nie dość iż bardzo nas spowalnia (zagranie + zbieranie od zera), to jeszcze stajemy się niezwykle wrażliwi na jakiekolwiek niezapowiedziane wydatki (rez dużego LOD-u), czy chociażby Closed Accounts, a jak przeciwnik używa Sweeps Week (a to dość popularna karta), to nagle staje się najszczęśliwszą korporacją pod słońcem. Owszem, obrażenia mózgu troszkę przestają nas dotyczyć, dopóki mamy kredyty. Nie zawsze jednak, jesteśmy w stanie to zagwarantować. Jeszcze ten absurdalny koszt wpływu…

Ocena 2/5

Tri-maf Contact

No nie wiem… odrobinkę tańszy Magnum Opus, którego nie możemy używać częściej niż raz na turę, a w dodatku jeszcze jest chodzącą bombą zegarową. Niby można byłoby zainstalować takie trzy i przestać martwić się ograniczeniem, co jeszcze wspomogło by talie oparte o zasoby i korzystające z karty Calling in Favors. ALE! Przed tagami nie jesteśmy w stanie się bronić wiecznie i bez pancerza, trash tych dwóch kart doprowadzi do naszego wypłaszczenia. Przeciwko Jinteki, czy HB można jeszcze je rozpatrzeć, choć nie uważam, aby Criminalsi potrzebowali takich źródeł dochodów. Osobiście już bym po prostu wolał pożyczyć Magnuma od Shaperów.

Ocena 2+/5

Mass Install

To jedna z tych kart, która nie jest jakoś niezbędna, ale miło iż się pojawiła. W odpowiedniej talii, może być całkiem użyteczna, zwłaszcza wśród Anarchów, którzy mają tendencję do masowych instalacji przeróżnych programów. Jeszcze trochę i nawet Noise wróci do łask z takimi możliwościami. Oczywiście większość runnerów takiego wydarzenia nie będzie potrzebować, gdyż ich rig składa się z 3 lodołamaczy, a jest niewielka szansa aby posiadać je wszystkie naraz na ręce. Sporadycznie pewnie się gdzieś będzie przewijać.

Ocena 3-/5

Q-Coherence Chip

Tania pamięć zawsze w modzie, zwłaszcza kiedy jest to karta neutralna. Niestety nie może być zbyt różowo. Strata programu powoduje jego skasowanie i tutaj trzeba zaznaczyć: to nie musi być zainstalowany program! Wystarczy, że głupie obrażenie sprzętu, wyrzuci nam program z ręki… Do tego niemożność przeinstalowywanie czegokolwiek, więc karty typu Test Run, Scavenge, Pasożyty, wszystkie szachy itp. od razu odpadają z talii, jakbyśmy chcieli korzystać z pomocy tych chipów. Robi się tego sporo, a to dopiero nasza strona. Zawsze korporacja może mieć czające się Archery, Grima czy nawet Power Shutdown. Jest tego naprawdę tyle, iż wątpię aby znalazł się śmiałek, który będzie wykorzystywał ten mały toster. Ryzyko jest po prostu zbyt duże, gdyż trzeba pamiętać: spada nie tylko hardware, ale i programy które wykraczają poza limit pamięci…

Ocena 2-/5

Overmind

Najnowszy łamacz AI, był najczęściej testowaną przeze mnie kartą i muszę powiedzieć, że jest naprawdę dobry. Kosztorysowo wychodzi bardzo podobnie do Crypsisa, jednak jest dużo szybszy w używaniu i potrafi być fajnym zabezpieczeniem syfona, czy innego wydarzenia w pierwszych turach gry. Zwłaszcza jak połączy się go z E3 i konsolą dającą sporo pamięci (Deep Red), to wystarczy na naprawdę długo. Oczywiście nie będzie stanowił on trzonu talii przez limit użyć, jednak jako wsparcie pozostałych łamaczy naprawdę spełnia swoje zadanie.

Ocena 3+/5

Oracle May

Netrunner doczekał się swojej pierwszej, pełnoprawnej wróżki. No dobra… drugiej, ale ta jest z krwi i kości. Jak to na wieszczkę przystało: przewidujemy przyszłość. Pierwszą synergią jaka przychodzi do głowy jest Motywacja, która zapewni 100 % skuteczność. Niemniej to już następne zapchane miejsce w talii. Samo działanie wróżki jest naprawdę fajne, gdyż dociągać i tak będziemy sporo, a jak raz na turę dodatkowo dostaniemy 2 kredyty do tego, to tym bardziej chyba nie ma na co narzekać. Szkoda, iż trzeba sporo płacić za takie usługi, gdyż jest to kolejna neutralna karta z kosztem wpływu. Oczywiście można jej używać i bez wsparcia od Shaperów i bawić się w mini grę dedukcyjną. Ma to zwłaszcza sens, w taliach opartych głównie na wydarzeniach. Niemniej nie jest to aż tak wymagana opcja, że koniecznie każdy musi wyposażyć się w prywatną kopię. Dlatego sami oceńcie, czy chcecie wpuścić cygan… to znaczy Wróżkę Maję do domu.

Ocena 2+/5

Donut Taganes

Przypomniał mi się głupi kawał: pączek, pączek nie masz rączek! (z racji młodocianych czytelników nie dokończę). Jak na pierwszy wyrób cukierniczy w Netunnerze, to oczywiście działanie musi również być dość nietuzinkowe. W dodatku na tyle, iż koszt wpływu w wysokości 2 w karcie neutralnej by nie dziwił. Wszystkie operacje i wydarzenia kosztują o 1 drożej. Może się to wydawać niewiele, zwłaszcza kiedy będziemy opierać się na ekonomii z programów/zasobów. Korporacja może mieć trochę gorzej: Biotic za 5? Hedge za 6?! Subliminal za 1?!!! Część kart naprawdę traci sens zagrywania, bądź jest to mocno utrudnione i właśnie to jest siła pączka. Szkoda tylko, że jego efekt się nie nakłada, gdyż posiada symbol unikalności, ale wtedy karta stałaby się mocno przegięta. Trzeba przyznać, że jest to ciekawa propozycja, wokół której można zbudować talię, która w głównej mierze będzie spowalniać i przeszkadzać korporacji. Chyba po drugiej stronie granicy, zobaczymy zwiększoną ilość aktyw generujących fundusze.

Ocena 3+/5

 

No i to by było na tyle z Honor & Profit. Wnioski zostały wypisane już wcześniej: Jinteki dostało solidne wzmocnienie, której raczej było potrzebne. Criminal natomiast pozostanie na podobnym poziomie, na jakim znajdował się wcześniej. Większość kart dla niego będzie bardziej urozmaiceniem, a na to chyba najbardziej większość narzekała.

Raczej nie ma co liczyć, aby meta wywróciła się o 180 stopni: dalej królować będzie FA (zwłaszcza przez Fast Track) i sypanie syfonami na lewo i prawo (to dopiero pocieszenie).

Ja tymczasem się z wami żegnam. Trzeba wrócić do ostrych treningów, aby pokazać się niczym Justyna Kowalczyk w jak najlepszej formie przed sobotnim „storem”.

Czymajcie kciuki, abym choć raz wyszedł z tarczą!

0 Udostępnień