Funt szterling, czyli szekle lecą z nieba

Halo halo centralo! Jak się wszyscy macie? Choć może powinienem powiedzieć szalom?

Mam nadzieję, że zwłaszcza południowa część Polski nie siedzi przed komputerem, nie pracuje i nie uczy się, tylko ostro trenuje przed Regionalsami w Bielsko Białej! W końcu trzeba być w formie, a jeszcze by się dziwnie zdarzyło, że zająłbym jakąś wysoko notowaną pozycję o!

Z racji świętowania rosyjskiego Dnia Służby Granicznej, pozwolicie iż przekażę kolejną cząstkę swej genialnej wiedzy!

Starczy jednak tej merytoryczności i przejdźmy do głównego tematu tej notki. Otóż, jakiś czas temu premierę miał Honor & Profit (pewnie nikt nie zwrócił nawet na to uwagi) i można było tam znaleźć dość osobliwe ID dla runnerów. Oczywiście mowa o nowym Criminalsie w podeszłym wieku. Nie byłbym sobą, jakbym nie spróbował zrobić z nim jakiejś dziwniejszej talii i powiem, że rezultaty były naprawdę interesujące.

Jak już długo gram w Netrunnera, to jeszcze nigdy nie udało mi się złożyć, w której liczba zarabianych kredytów byłaby aż tak chora… Osiągała ona takie poziomy, że dwukrotnie musiałem popracować nad zmniejszeniem ilości kart ekonomicznych, gdyż w pewnym momencie ich zagrywanie straciło całkowicie sens. W końcu po co używać kolejnego Sure Gamble? Aby z 40-50 kredytów zrobiło mi się kilka więcej? Nawet w obecnym składzie, dość szybko przychodzi moment, kiedy raczej darujemy sobie korzystanie z wielkiego wspomagania naszych źródeł finansowych.

Ci co byli w Krakowie na ostatnim w Polsce Store Championshipie, mogli zobaczyć ową talię w akcji. Oczywiście nie byłbym sobą, gdyż zawsze musiało pójść coś nie tak, stąd kilka przegranych, jednak niezależnie od wyniku, liczba kredytów zawsze budziła respekt.

Są i złe strony tej talii: jeżeli szybko nie dociągniemy naszej konsoli, to można powiedzieć jesteśmy dość mocno w tyłku… Ale do tego przejdziemy za chwilę. Najpierw przedstawię dokładny spis.

 

Identity:

Iain Stirling: Retired Spook (Honor and Profit)

Total Cards: (45)

Event (18)

Sure Gamble (Core #50) x3

Inside Job (Core #21) x3

Lawyer Up (True Colors #63) x2

Account Siphon (Core #18) x3

Special Order (Core #22) x2

Hostage (Opening Moves #4) x2

Legwork (Honor and Profit #35) x3

Hardware (9)

Deep Red (Mala Tempora #42) x3 ■

Dyson Mem Chip (Trace Amount #28) x3

E3 Feedback Implants (Trace Amount #24) x3

Program (11)

Overmind (Honor and Profit #53) x3

Passport (Honor and Profit #46) x1

Alias (Honor and Profit #41) x1

Breach (Honor and Profit #42) x1

Knight (Mala Tempora #43) x3 ■■

Grappling Hook (Honor and Profit #45) x2

Resource (7)

Bank Job (Core #29) x3

Data Dealer (Core #31) x1

Underworld Contact (A Study in Static #69) x3

 

Jak już wspominałem: kluczem jest szybkie zdobycie Deep Reda, aby można zacząć bezpiecznie działać dzięki Knightom czy Overmidowi. E3 sprawią, że używanie ich będzie bardzo ekonomiczne. Tyczy to się zwłaszcza naszego drugiego programu AI, gdzie pojedyncza instalacja z 6-7 znacznikami, zwykle starczała na całą grę.

Dochodzimy tutaj do najbardziej błędnego założenia przy graniu na tym ID: pomimo specyficznej umiejętności, nie ma co zwlekać, zwłaszcza w momencie, kiedy prawie każda korporacja posiada projekty, które tylko ułatwiają zdobywanie kolejnych (Astro, Nisei, fartowny Betatest itp). Dużo lepiej jest zdobyć taki projekt i nawet spieniężyć go za pomocą Data Dealera (oczywiście w ramach rozsądku: odpuszczamy sobie takie działania na 3/5, chyba że jesteśmy w mocnej desperacji). Jego pojedynczy egzemplarz wyciągniemy za pomocą Hostage, co również przyda się do doszukania wszystkich trzech Underworld Contactów.

Bardzo rzadko się zdarzało, abym dość szybko nie zaczął zarabiać po 5 kredytów na starcie tury… Jedynie w przypadku kiedy albo gra była mocno jednostronna i szybko wygrywałem, albo miałem strasznego pecha i np. prawie wszystkie lodołamacze znalazły się na samym dnie talii. Już to zapewnia spore pokłady finansowe, nie mówiąc jak dołożymy do tego łatwe Bank Joby (dzięki Knightom) czy syfony poparte Lawyer Up-em.

Ekonomia szybko zaczyna śmigać, LOD-ów robi się coraz więcej, a samymi AI nie pociągniemy całej gry, gdyż mają dość „limitowany” zasięg. Lodołamacze na centrale bardzo tutaj pomagają i wtedy naszych skoczków i pozostałą cześć oprogramowania oszczędzamy na serwery zdalne (można dla pewności użyć jeszcze Inside Job).

Pamiętajmy jednak, iż rozsądek jest naszym wielkim sprzymierzeńcem i starajmy się nie zostawiać na koniec tury Knightów na LOD-ach o niskim koszcie rezu. Jak już raz nam spadną do śmietnika, to nie będziemy mieli jak ich stamtąd wyciągnąć, dlatego lepiej już sprawić, aby korporacja musiała dobrze się zastanowić, czy pozbawić nas jednego z trzech skoczków i stracić drogą obronę, czy jakoś żyć z tymi upierdliwymi lodołamaczami. Dobrze jest też mieć na stolę „zapasowego” Grappling Hooka, który z E3 przejdzie wszystko za 1 kredyt. Lepiej mieć takie wyjście awaryjne, kiedy nas coś mocno zaskoczy (i będzie miało więcej, aniżeli jeden podprogram).

Brak pancerza można łatwo wytłumaczyć ilością kredytów, jakie talia generuje. Jeżeli nie będziemy zbytnio szaleć, to naprawdę będzie nas ciężko spalić, o ile w ogóle się to komuś uda.

Najbardziej dyskusyjną kartą jest tutaj Legwork… próbowałem różnych opcji i zawsze cokolwiek na tym slocie przydawało się bardzo sporadycznie. Zawsze można tutaj dać Emergency Shutdown chociażby, co jeszcze bardziej będzie pogłębiać finansową różnicę pomiędzy korporacją a runnerem.

Największa wada tej talii? Problemy z dociągiem… jak mamy pecha to naprawdę możemy spędzić dużo czasu na clickaniu po odpowiednie karty, stąd start czasami bywa naprawdę powolny. Wszelkie decki na FA mogą to morderczo wykorzystać…

Najśmieszniejsze w tym wszystkim jest to, że kiedy mamy dużo czasu na rozegranie partii, to dość łatwo może dojść do przewinięcia korporacji, gdyż zdobywanie funduszy za pomocą naszej umiejętności i Data Dealera, pozwala w miarę sprawnie wykradać kolejne projekty, aż wreszcie będzie ich za mało do wygranej. Na wcześniej wspomnianym turnieju miałem taką sytuację: w ciągu gry sprzedałem chyba projektów za ok 14 puntków? Korporację uratowało to, że czas skończył się, jak została ostatnia karta w R&D, a ogólnie zdobytych punktów miała 6 do mojego 0… (tak Wajar! Do Ciebie mówię i dalej twierdzę, że grałeś strasznie na czas!).

Po co ogólnie się tak babrać?

Gdyż granie Iainem w takim stylu jest naprawdę zabawne. Poza tym, miło być runnerem, który nie musi spędzać całych tur na gromadzeniu pewnej ilości kredytów, starczającej na góra dwa skoki, zanim znowu osiągniemy pułap zero…

Jak będziecie chcieli wypróbować daną talię, to śmiało podzielcie się wrażeniami i może macie jakieś swoje propozycje na tego nieszczęsnego Legworka…

Tymczasem ja się żegnam. Do zobaczenia w Bielsku!

Aj Waj!

  • Wojciech Skrzypczyk

    Sam grałeś na czas!
    Moja wina, że zastanawiasz się pięć minut, zanim zdecydujesz się sprzedać agendę? 😀
    Nawet na koniec zagraliśmy dodatkową rundę. Powinny zostać mi dwie karty, nie jedna!

    Jednak potwierdzam, jeśli na początku dojdzie za mało agend na score w okienkach to robi się trudno. Zwłaszcza, jak ktoś sprzedaje dwie twoje agendy w turze. -,-

    • Dariusz Kułak

      To był jeden ruch, że tyle zwlekałem, gdyż po prostu liczyłem i analizowałem różne opcje 😛

  • Pingback: Info | Tydzien ZnadPlanszy #13 ZnadPlanszy.pl()