Double Time, czyli co myślę o najnowszym dziecku FFG cz. II
Nie może oczywiście zabraknąć i drugiej części, poświęconej tym razem kartom korporacyjnym.
Nie może oczywiście zabraknąć i drugiej części, poświęconej tym razem kartom korporacyjnym.
Niech to licho! Nowy dodatek, a ja jestem w polu!
Druga część relacji z najnowszego DP. Dzisiaj na talerzu lądują karty korporacji.
Nowy DP! Szkoda, że nie miałem czasu podjechać w piątek do Galakty, aby odebrać swój egzemplarz i dopiero dzisiaj mogłem to zrobić. Czy opadła mi szczęka i musiałem ją zbierać z podłogi? Zmieniać pieluchę, gdybym ich używał? Niekoniecznie, niemniej można tutaj znaleźć parę smakowitych kąsków. Cóż takiego FFG wykombinowało? Możecie przeczytać moje pierwsze wrażenie, które się nasunęło przy oglądaniu nowych kartoników. Dzisiaj zajmiemy się kartami runnera.
