Ziarnko do ziarnka i zbierze się… Hedge Fund? – czyli Netrunnerowe kap-kap-kap

Zbliża się długi weekend na na na na! Cztery dni wolnego na na na na! A niektórzy będą musieli wtedy być w pracy na na na na…

Dobrze, wystarczy tego głupiego nucenia, choć nie ukrywam iż jestem niezwykle zadowolony z faktu dłuższego wolnego. Tym bardziej, kiedy ostatni raz, podobne zjawisko w moim życiu zawodowym wystąpiło z 6 lat temu? Nie dziwcie się więc mojemu entuzjazmowi.

W telewizornii której nie posiadam, huczy mundial i trochę jestem poza tematem głównych rozmów na korytarzach i w drodze do pracy, stąd wyrażając swoje ubolewanie nie wklejam cząstki swej nieograniczonej wiedzy!

Ha!

Tego się nie spodziewaliście co?

Co bardziej wrażliwi mogą teraz udać się popłakać w kąciku z tego powodu, a my przejdziemy do tematu dzisiejszego artykułu.

Każdy z grających w Netrunnera kojarzy pojęcie „drip economy”. Jak sama nazwa wskazuje, jest to powolne gromadzenie kredytów, które odbywa się bez używania clicków i pochodzi z zainstalowanych oraz zrezowanych aktyw.

Poza oczywistym przynoszeniem korzyści finansowych, wywiera również presję na runnerze, który chcąc nas pozbawić łatwego zarobku, musi stracić trochę czasu i uszczuplić swój portfel. Niezależnie od wybranego scenariusza, korporacja na tym korzysta w większym, bądź mniejszym stopniu (no chyba, że gra się przeciwko Whizzardowi i wtedy ciężko mówić o spowalnianiu).

Przyjrzymy się dzisiaj wszystkim kartom w grze, które pozawalają zarabiać korporacji w taki „wolniejszy” sposób. Jest tego aż bagatela 8 pozycji… Co ciekawe: Weyland do dzisiaj nie posiada żadnej. Choć akurat tutaj nie ma co się dziwić. Nie należy on do frakcji, która powoli zarabia kredyty.

Wystarczy już tego przydługiego wstępu. Lecimy!

 

Adonis Campaign

HB słynie z „drip economy”, choć w ich przypadku nie są to kropelki, a odkręcone krany. Nasz piękny (dopóki nie korzystamy z wersji promo) Adonis jest tego najlepszym przykładem. Jego największym problemem jest to, iż nie jest źródłem nieskończonym, choć wtedy musiały kosztować dwa razy tyle. Niski koszt skasowania momentalnie przyciąga zainteresowanie runnerów, nawet tych którzy nie mają w zwyczaju kasowania takiego typu ekonomii. Nie zmienia to faktu, że mało które HB nie uwzględnia ich w swojej talii.

Zarabiamy: od 2 tury

Ochrona: tak

Wyczerpuje się: po 4 turach

Eve Campaign

Gołe babki na całym stole! <yay!> Ewka jest całkowitym przeciwieństwem swojego starszego „brata”. Droższa do uruchomienia, wolniejsza, na dłużej wystarcza i z magicznym kosztem skasowania, który zaczyna być problematyczny dla runnera. Zauważyłem, że zwłaszcza początkujący średnio ją lubią i potrzebują czasu, aby się do niej przekonać. W końcu płacić 5 kredytów, a dostawać po 2 wydaje się kiepskim biznesem… Nic bardziej mylnego.

Zarabiamy: od 3 tury

Ochrona: nie

Wyczerpuje się: po 8 turach

Rex Campaign

Najnowszy nabytek HB i trzeba przyznać, iż jest to niezły potworek… Nie do końca pasuje on do kategorii „drip economy”, choć dalej pozwala zarabiać bez naszego udziału. Znaczy się, podobno pozwala zarabiać… raczej tego nikt nie widział. Problemem jest to, iż runner ma aż 3 tury, aby pozbawić nas możliwości otrzymania 5 kredytów, gdyż całą kwotę dostajemy dopiero na koniec kontraktu… Co gorsze, jest to jeszcze o tyle tanie do usunięcia, że naprawdę trzeba będzie się nieźle napocić, aby pozostało to w grze. Kto przy zdrowych zmysłach wybierze Rexa zamiast Adonisa/Evy? Też mi się wydaje, że takich osób nie znam.

Zarabiamy: po 3 turach

Ochrona: tak

Wyczerpuje się: po 3 turach

Sundew

Jeżeli grasz przeciwko Jinteki RP, to jest to jedna z bardziej upierdliwych kart dla runnera… Gwarantowane kredyty, konieczność wydania niemałej sumy i jeszcze strata dużej części tury, to spora wymiana za kartę, która kosztowała korporację dosłownie grosze. W pozostałych ID jest niewiele lepiej, gdyż mamy chociaż możliwość zapobiegania dostaniu tych dwóch kredytów. Dlatego też, raczej tej karty nie zobaczymy poza RP. Oczywiście bardzo niski koszt skasowania sprawia, iż konieczna jest naprawdę porządna ochrona, ale warto!

Zarabiamy: od 2 tury (w Jinteki RP), w pozostałych przypadkach zależy od runnera

Ochrona: tak

Wyczerpuje się: nie dotyczy

Mental Health Clinic

Kolejne aktywa dla Jinteki, których celem jest zarabianie grubego hajsu i które również mocno wybija się pod względem możliwości. Na wszystkie karty z kategorii „drip economy”, jest to jedyna, która zaczyna przynosić zysk już od pierwszej tury! (marked accounts niby też, ale wymagają większego nakładu clickowego). Dodatkowo, zapewniają runnerowi pewien dylemat: usunąć i pozbawić go źródła, czy zostawić i cieszyć się większą ilością kart na ręce, a co za tym idzie lepszą ochroną, chociażby przeciwko Jinteki. Oczywiście i tak większość osób wybiera pierwszą opcję, co nie zmienia faktu, iż jest to jedna z lepszych pozycji z takiego typu kart.

Zarabiamy: od 1 tury

Ochrona: nie

Wyczerpuje się: nie dotyczy

Marked Accounts

Jak Eva jest bólem do skasowania, to Marked Accounts istną drogą krzyżową. Płacić 5 kredytów, za coś co korporację kosztuje okrągłe zero?! Toć to rozbój w biały dzień! Oczywiście nie może być zbyt wesoło, gdyż karta wymaga regularnego uzupełniania. Dalej jednak, jeżeli chcemy coś co może spokojnie stać całą grę bez żadnego zabezpieczenia, to mamy dobrego kandydata. Naprawdę runnerowi musi się rewelacyjnie powodzić (ew. musi to być talia oparta o syfonowanie), aby zaczął się bawić w usuwanie czegoś takiego.

Zarabiamy: od 1 tury (o ile wcześniej to zrezujemy i uzupełnimy)

Ochrona: nie

Wyczerpuje się: po 3 turach

PAD Campaign

Klasyk. Ciężko coś więcej dodać. Porządny koszt skasowania, całkowicie usamodzielnia owe aktywa. Niski koszt rezu i niewyczerpywalne źródło dochodów. Karta ta była popularna od wyjścia zestawu podstawowego i niewiele przez ten cały czas na tym straciła. Dalej bardzo często się ją widuje i nie ma co się dziwić. Świetna pozycja dla wszystkich, którzy nie chcą udziwnień i stawiają na prostotę.

Zarabiamy: od 3 tury

Ochrona: nie

Wyczerpuje się: nie dotyczy

Server Diagnostics

To jedna z tych kart, o których istnieniu się nawet nie pamięta. Jest to w pełni zasłużony wyrok, gdyż całość jest po prostu słaba… Dostawać po 2 kredyty na turę to fajna opcja, ale dobrowolnie pozbawiać się możliwości jakiejkolwiek ochrony… W teorii powinno się ją zagrywać w późnym etapie gry, kiedy już mamy wszystko obstawione i tylko punktujemy projekt za projektem. Problemem będzie też sama ochrona danej ekonomii, gdyż koszt skasowania jest strasznie mały, biorąc jeszcze pod uwagę opłatę za rezowanie. Naprawdę… nie używajcie jej, chyba że lubicie wzbudzać litość wśród przeciwników.

Zarabiamy: od 2 tury

Ochrona: tak

Wyczerpuje się: nie dotyczy

 

Tutaj nam się niestety kończą karty tworzące tego typu ekonomię. Jest ich co prawda nie wiele, jednak mają na tyle banalną formę i zadanie, iż nie potrzeba nie wiadomo jak udziwniać. Dalej te najprostsze pozostaną najpopularniejszymi, gdyż pozostaję najbardziej skuteczne.

Miałem też mały dylemat, czy aby nie zaprezentować dwóch aktyw, które zapewniają odnawialne kredyty. Jest to dalej pewien element ekonomii, ale przez całkowitą zależność od runnera, ciężko wymagać od tego regularnych dochodów, które są podstawowym składnikiem „drip economy”.

Tym czasem ja się powoli żegnam. Bilety zarezerwowane do Wrocławia, tylko teraz jeszcze talii brakuje… Jak zwykle pewnie się skończy, iż złożę je dzień przed turniejem i sam dokładnie nie będę wiedział czego się po nich spodziewać…

Eh… ciężkie jest życie osób nieumiejących tworzyć skutecznych decków…

 

 

0 Udostępnień