Ji „Noise” Reilly approves, czyli wirusologia w cyberprzestrzeni!

Rany boskie… szukanie nowego mieszkania i powolne przygotowywania się do przeprowadzki to niestety ciężki kawałek chleba. Przez to całe zamieszanie nie ma się ochoty dosłownie na nic… nawet momentami i na Netrunnera (serio). Jeszcze ten upał…

Niemniej, nie będę tutaj szerzył jakiegoś skrajnego pesymizmu i na rozluźnienie atmosfery macie kolejny Pro-Tip!

Przejdźmy jednak do głównego tematu tego artykułu, a mianowicie wirusów <dum dum dum!!! grzmot za oknem, kobiecy krzyk i stado czarnych ptaków gwałtownie zrywających się z miejsca>

Nie trzeba być biologiem (czy informatykiem), aby wiedzieć iż nie są to zbyt przyjazne organizmy i zawsze ich pojawienie się oznacza coś złego. Czasami nawet bardzo… <mocny powiew wiatru trzaska okiennicami>

Netrunner nie jest tutaj wyjątkiem. Ich działanie jest zawsze bardzo dokuczliwe i mogłoby się momentami wydawać nawet zbyt silne, a jakby tego było mało: z czasem staje się jeszcze mocniejsze.

Na szczęście korporacje nie niemowlaki i czym bronić się mają. Swoistą szczepionką (czy dla bardziej lubieżnych: prezerwatywą) jest tzw. Purge, czyli poświęcenie trzech clicków, aby  „zresetować” działanie wszystkich wirusów, poprzez usunięcie wszelkich, zalegających na nich znaczników.

W tym wpisie, przybliżymy sobie działanie wszystkich istniejących programów tego typu i podsumujemy je dość nietypową skalą. Będzie ona określała chęć korporacji do robienia czyszczenia, oraz dotkliwość tej operacji dla runnera.

 

Wirusy czerwone

(Virus Exitium)

Grupa ta jest najliczniejsza i można śmiało określić ją mianem najbardziej szkodliwej. Ich wspólnym celem jest zrobić jak najwięcej szkód, w jak najkrótszym czasie. Prowadzi to do tego, iż zainfekowany odczuwa skutki działania czerwonych wirusów, najczęściej już od momentu zakażenia, a czas tylko jeszcze bardziej pogłębia destrukcyjny wpływ ich obecności.

Datasucker

(Existo Infirmus)

Opis: Jeden z pierwszych wirusów jakie się pojawił, a przez to jeden z liczniejszych. Niezwykle szybko dochodzi do infekcji, a słabo chroniony organizm tylko sprzyja wielokrotnej replikacji. Sam w sobie jednak nie jest bardzo groźny. Unikalna zdolność do osłabiania, pozwala nie tylko wspierać działanie pozostałych wirusów, lecz również innych organizmów, które chętnie wykorzystają na wpół martwą obronę, aby łatwiej się przez nią przebić.

Objawy: Uczucie osłabienia

Chęci korporacji: Średnie

Straty runnera: Wysokie

Diagnoza: Szybko zapewnić dodatkową ochronę podstawowym organom. W momencie ograniczenia dostępu poddać się detoksykacji.

Notatki: Jakby Datasuckera dałoby się kupić w pudełku, to pewnie zaraz pod nazwą znalazłby się dopisek: niszczy plany korporacji od 1937… Nie dość, że przyspiesza działanie chociażby pasożyta, umożliwia sensowne działanie najbardziej ekonomicznym lodołamaczom w grze, to jeszcze pozwala zaoszczędzić masę kredytów. Jakby tego było mało, błyskawicznie się uzupełnia i kosztuje grosze… Jakbyście się zastanawiali nad wyborem wirusa, to macie najlepszego kandydata. Żaden nie dorównuje mu uniwersalnością.

Medium

(Aspicio Magis)

Opis: Wyjątkowy przypadek, skupiający się tylko na jednym organie. Niepilnowany prowadzi do katastrofalnych skutków, jednak obrona przed nim nie jest bardzo wymagająca. Podczas niepohamowanego rozwoju, przyspiesza starzenie się organizmu, co w ostateczności może doprowadzić do zgonu.

Objawy: Utrata poczucia czasu, dezorientacja

Chęci korporacji: Wysokie

Straty runnera: Wysokie

Diagnoza: Solidnie zabezpieczyć atakowany organ, przy małych rezultatach rozpocząć regularne detoksykacje.

Notatki: Największy wróg pozostawienia niebronionego R&D. Jeżeli się na to zadecydowaliśmy, to zwykle wystarczą 2-3 tury, aby było po wszystkim, choć przy wyjątkowym pechu i już w pierwszej można przegrać. Anarch bez niego jest jak bez ręki, a i pozostałe frakcje czasami go pożyczają. Dodać do tego Demolition Run i można dość szybko stracić spory kawałek talii.

Parasite

(Exitalis Tempus)

Opis: Wirus ten ma jedno zadanie: skupić się na ochronie i ją zniszczyć. Dla samego organizmu jest nieszkodliwy, jednak jego działanie ułatwia pozostałym infekcjom mnożyć się i działać bez żadnych ograniczeń. Dlatego też, potrafi być delikatnie mówiąc problematyczny. Na szczęście przeciwdziałanie jest dość proste.

Objawy: Narastające uczucie zmęczenia

Chęci korporacji: Niskie

Straty runnera: Niskie

Diagnoza: Pozwolić zarażonej komórce obumrzeć i zastąpić ją nową. W przypadku zarażenia istotnego elementu obrony, stosować regularne detoksykacje.

Notatki: Pal licho, jak runner użyje go na tańszym LOD-zie o małej sile. Gorzej jak trafi on na coś dużego… nie dość, że szkoda samego LOD-u, który stanowi zawsze jakąś obronę, to jeszcze wydanych na niego kredytów, których nie odzyskamy… Oczywiście możemy temu zapobiec, ale przez purge oddajemy całą turę, a i to dla runnera jest świetną wymianą, za wydane 2 kredyty… Drugi co do popularności wirus, stąd niestety dość często trzeba się z nim zmagać.

Imp

(Geminus Erado)

Opis: Jest to prawdziwy fenomen w naturze, gdyż jako jedyny z wirusów nie przybiera na sile w ramach upływu czasu, lecz ulega swoistej degradacji i po niedługim czasie obumiera. Jego zadaniem jest pozbyć się kluczowych komórek, zanim zaczną odpowiednio reagować na bodźce, osłabiając przez to zainfekowany organizm. Pomimo tego walka z nim jest bardzo łatwa, stąd występuje dość rzadko.

Objawy: Krótkotrwałe uczucie kłucia

Chęci korporacji: Niskie

Straty runnera: Średnie

Diagnoza: Zignorować.

Notatki: Jeden z wirusów „wsparcia”. Pozwala zaoszczędzić parę kredytów, ew. skasować ważniejszą kartę dla korporacji, jednak najpierw trzeba mieć do niej dostęp. Gry się nim nie wygra, choć potrafi być upierdliwy. Szkoda, iż limit dotyczy całej tury, a nie np. pojedynczego skoku.

Nerve Agent

(Aspicio Magis Alius)

Opis: Mutacja Aspicio Magis. Cykl rozwoju ma identyczny, jednak skupia się na innym organie. To jest też jego wadą, gdyż dużo łatwiej można go dzięki temu kontrolować. Dalej jednak należy mieć się na baczności, gdyż ignorowany potrafi wyrządzić wiele szkód.

Objawy: Sporadycznie migreny

Chęci korporacji: Średnie

Straty runnera: Średnie

Diagnoza: Solidnie zabezpieczyć atakowany organ. Profilaktycznie można zastosować detoksykację.

Notatki: HQ Interface u Anarcha. Bycie programem jest zarówno wadą (łatwiej go stracić) i zaletą (większe możliwości wyszukiwania). W połączeniu ze Sneakdoorem potrafi w ciągu tury przeczesać całą rękę, jednak wymaga to sporych nakładów pamięci. Używany sporadycznie, choć czasami potrafi wygrać grę.

Darwin

(Sumptuosus Tardus)

Opis: Wirus o bardzo długim cyklu rozwoju, który jest w zupełności samowystarczalny. Procesu namnażania nie sposób zatrzymać, można jedynie go spowalniać, o czym nie można zapomnieć. Sam w sobie nie szkodzi organizmowi, jednak całkiem sprawnie radzi sobie z jego ochroną. Korzystają z tego inne mikroby, niezdolne do samodzielnego pokonania układu odpornościowego.

Objawy: Brak

Chęci korporacji: Wysokie

Straty runnera: Wysokie

Diagnoza: Stosować regularne detoksykacje. W przypadku niewielkich rezultatów do ochrony użyć form wielokomórkowych.

Notatki: Niezbyt popularny lodołamacz przez tempo działania i koszt użycia. Dużo częściej interesowali się nim Shaperzy (przez możliwość stałego zwiększania siły), jednak przy obecnym wyborze wśród AI przestało się go widywać na stołach.

Hemorrhage

(Lente Moribundus)

Opis: Najmłodszy z rodziny Exitium. Nie został jeszcze dokładnie przebadany, jednak udało się odkryć podobne cechy budowy z Existo Infirmusem i Geminusem Erado. Namnaża się nawet szybciej, aniżeli ten pierwszy, choć jego działanie jest mniej destrukcyjne, gdyż zarażony organizm dezintegruje najmniej potrzebne w tym momencie komórki. Przy niepohamowanym wzroście jednak, jego dłuższe działanie może być fatalne w skutkach.

Objawy: Osłabienie, możliwa anemia

Chęci korporacji: Niskie

Straty runnera: Niskie

Diagnoza: Zabezpieczyć dokładnie każdy organ, nawet posiadające drugorzędne znaczenie.

Notatki: Już sama nazwa krwotok (w wersji PL) brzmi groźnie. W rzeczywistości jednak bardziej jest irytujący, aniżeli silny. Wystarczy solidniejsza ochrona każdego serwera, aby jego działanie stało się niezwykle sporadyczne i mało opłacalne dla runnera. Dobrze natomiast zgrywa się z Desperado i Datasuckerem, gdzie i tak zależy nam na wielu skokach, aby zdobywać kredyty i znaczniki.

 

Wirusy niebieskie

(Virus Opes)

Niewielka grupa, stosunkowo młodych wirusów. W przeciwieństwie do poprzedniej, nie mają one bezpośredniego wpływu na stan i samopoczucie zarażonego. Walka z nimi jest o tyle trudna, iż objawy są bardzo subtelne i często ignorowane przez zarażonego. Wpływa na to dodatkowo ich sporadyczne występowanie w przyrodzie.

Pheromones

(Proventus Pecunia)

Opis: Pomimo dawnego odkrycia, przez swoją rzadkość występowania, nie został dokładnie poznany. Przeprowadzone badania wspominają jedynie o ułatwionym dostępie do jednego z organów głównych, niezależnie od komórek go chroniących. W ramach ciągłego wzrostu, pozwala na dużo szybsze i regularniejsze ataki, a co za tym idzie, zwiększone ryzyko kolejnych infekcji.

Objawy: Osłabienie układu odpornościowego

Chęci korporacji: Niskie

Straty runnera: Średnie

Diagnoza: W momencie przesadnego rozwoju zastosować pojedynczą detoksykację.

Notatki: Wirus wspomagający zwłaszcza Gabrysia i Rihannę, którzy jako jedyni otrzymują dodatkowe benefity za wejścia na HQ. Pomimo oczywistych zalet, używany jest rzadko ze względu na łatwość utraty nagromadzonych znaczników, oraz konieczność pojawienia się na stole w jak najwcześniejszej fazie gry, a prowadzi to do konieczności posiadania jego trzech egzemplarzy.

Gorman Drip v1

(Subsidium Gutta)

Opis: Wzrost tego wirusa najczęściej następuje dopiero w momencie, kiedy zarażony organizm znajduje się w stanie krytycznym i zaczyna regularnie wysyłać impulsy do innych organów zapobiegające całkowitej zapaści. Trwa to do pewnego momentu, aż wirus ulega rozpadowi, uwalniając nagromadzone toksyny, które choć nie mają bezpośredniego wpływu na komórki zarażonego, to wspomagają działanie pozostałych mikrobów i wirusów.

Objawy: Brak

Chęci korporacji: Niskie

Straty runnera: Niskie

Diagnoza: Zignorować

Notatki: Niezwykle wredna karta, która jest niczym kopanie leżącego. Świetnie zgrywa się w taliach, które opierają się na zasypywaniu syfonami. Zwykle aby odbić się od dna, korporacje muszą zacząć clickać po kredyty, a wtedy bogatsi stajemy się i my.

 

Wirusy Zielone

(Virus Impedimentum)

Wirusy należące do tej grupy cechują się niezwykłym cyklem rozwoju, który przebiega zawsze tak samo i co najciekawsze: jest ograniczony. W momencie zarażenia nie powodują żadnych objawów i dopiero po osiągnięciu swej ostatecznej formy zaczynają być dostrzegalne przez organizm. Nie zmienia to faktu, iż jest to najrzadziej występująca w przyrodzie grupa, a walka z nimi jest odwrotnie proporcjonalna do poziomu ich skomplikowania pod względem budowy.

Deep Thought

(Simplex Cognitio)

Opis: Prawdziwy biały kruk wśród wirusów. Jest tak rzadki, iż obecnie nie istnieją dowody, aby dalej występował w przyrodzie, stąd trzeba się opierać na opisach w podręcznikach starszej daty. Standardowo dla swego rodzaju, potrzebuje czasu na rozwój i nie następuje on samoczynnie. W szczytowej formie doprowadza do zachwiania pracy jednego z głównych organów, który przestaje traktować Simplex Cognito jako zagrożenie i zaczyna przesyłać mu informacje na poziomie komórkowym, jakby stał się częścią zarażonego organizmu. Delikatna budowa tego wirusa, bardzo ułatwia jego zwalczanie.

Objawy: Brak

Chęci korporacji: Średnie

Straty runnera: Niskie

Diagnoza: Zabezpieczyć dostęp do atakowanego organu, w razie zakończenia cyklu rozwoju poddać się detoksykacji.

Notatki: Jak samo działanie jest naprawdę przydatne, to sposób jego aktywowania, oraz łatwość pozbawienia nas tej zdolności powoduje, iż nikt przy zdrowych zmysłach nie wsadza tej karty do talii.

Chakana

(Vita Durus)

Opis: Równie rzadki co jego poprzednik, lecz dużo bardziej szkodliwy w swym działaniu. Po zakończeniu cyklu rozwoju, zaczyna wydzielać enzymy, doprowadzające do spowolnienia wszelkich procesów w zainfekowanym organizmie. Podobnie jak Simplex Cognitio jest łatwy w zwalczaniu i każda kolejna odbudowa jest trudniejsza.

Objawy: Apatia

Chęci korporacji: Wysokie

Straty runnera: Średnie

Diagnoza: Zabezpieczyć dostęp do atakowanego organu, w razie zakończenia cyklu rozwoju poddać się detoksykacji.

Notatki: The Source, który nie spada po punktowaniu projektów, oraz nie zwiększa kosztu ich wykradania. Czego chcieć więcej? Może tego, iż w momencie pojawienia się trzeciego znacznika na tej karcie, momentalnie następuje purge. Oczywiście zawsze jest to dla nas na rękę, gdyż korporacja traci turę, ale podobny efekt możemy wywołać innymi wirusami, które będą ciągle miały jakieś zastosowanie poza pustym zapychaniem pamięci.

 

Wirusy białe:

(Virus Inenormis)

Niezwykle stara, choć malutka rodzina. Na przestrzeni lat systematycznie maleje, wypierana przez coraz bardziej skomplikowane i szybciej adaptujące się do środowiska wirusy. Niezwykle prosta, wręcz prymitywna budowa jest jedną z cech głównych. Istnieją przypuszczenia, iż w przyrodzie występuje więcej jej przedstawicieli.

Crypsis

(Primitus Quicumque Praetero)

Opis: Do dnia dzisiejszego pojawiają się wątpliwości, czy Primitus Quicumque Praetero jest wirusem. Choć posiada pewne ich cechy, jak chociażby wrażliwość na detoksykacje, to jego rozwój potrafi być tak gwałtowny, iż czasami doprowadza do samodzielnego rozpadu. Jego działanie jednak jest bardzo powolne i skupia się ono tylko na układzie odpornościowym organizmu.

Objawy: Brak

Chęci korporacji: Niskie

Straty runnera: Niskie

Diagnoza: Stosować ochronę  opartą o formy wielokomórkowe.

Notatki: Pierwszy pełnoprawny lodołamacz AI w grze (Wyrma nie liczę), który był naprawdę popularny w czasach zestawu podstawowego i pierwszego cyklu. Oczywiście koszt używania i konieczność tracenia clicków na znaczniki bardzo spowalniały runnera, stąd powoli zaczął odchodzić  do lamusa, aż jego miejsce zajął Overmind (jeżeli ktoś chce neutralny i w miarę normalnie działający lodołamacz AI). Niezależnie od tego: pamiętamy!

 

To póki co wszystkie wirusy, jakie na daną chwilę pojawiły się w Netrunnerze. Oczywiście zostały już zapowiedziane kolejne, jednak z ich oceną wolę się wstrzymać do pierwszych badań i testów.

Niezależnie od wyboru, zawsze takowy typ programów będzie stanowił ciekawy element każdej talii. Kwestia tylko odpowiedniego dopasowania ich do reszty kart, aby powstały jak najlepsze synergie.

Tymczasem ja się żegnam drodzy państwo. Pora już późna, a jutro cudowny dzień z montażem pianki ocieplającej w tle. W końcu trzeba być typowym Polakiem i na „urlopie” zająć się remontem… szkoda tylko, że to nie moje mieszkanie…

 

9 Udostępnień