Świeżak w sieci, czyli które Data Packi warto mieć – Jinteki

Kolejny odcinek i kolejna korporacja. Dzisiaj jedyne, okrutne i niezwykle „japońskie” Jinteki.

Jinteki

Najbardziej specyficzna z korporacji. W samej podstawce uważana była za najsłabszą, głównie ze względu na bardzo lichą ekonomię. FFG dość szybko to naprawiło i obecnie ciężko znaleźć jest jakąś słabą stronę. Chyba głównie polega ona na tym, iż granie jako jak i również przeciwko Jinteki, wymaga trochę innego podejścia, a w tej roli nie każdy potrafi się odnaleźć. Jeżeli macie predyspozycje do bycia sadystą i lubicie sporo blefować, to właśnie chyba znaleźliście swoją korporację.

 What Lies Ahed – must have!

Pierwszy Data Pack i już niezwykle ważny! Niezbędny przez jedną kartę: Braintrust, który póki co jest ciągle jedynym projektem Jinteki 2/3, a jak dobrze wiemy: takich chcemy mieć jak najwięcej. Snowflake może zacznie być częściej używany po wyjściu Honor & Profit, ale póki co mamy lepsze bariery i tańsze w użyciu. Pozostałe karty w tej korporacji raczej kariery nie zrobią.

Trace Amount – must have!

Kolejny dobry i bardzo uniwersalny dodatek. Nowa tożsamość, choć przez wielu uważana za wyraźnie słabszą od tej z podstawki, pozwala na stworzenie ciekawej i niemniej skutecznej talii. Fetal AI to projekt wprost stworzony dla tej korporacji. Obrażenia, koszt wykradania, działanie z R&D. Trick of Light pozwoli na punktowanie projektów z ręki oraz daje możliwość wykorzystywania pułapek, na które runner nie dał się nabrać. Na koniec Sensei, który pomimo ciekawego konceptu nie należy do zbyt popularnych kart, gdyż jego działanie jest uzależnione od zainstalowanych innych LOD-ów.

Cyber Exodus – można odpuścić (warto mieć, jeżeli potrzebny wam mały dodatek do ekonomii)

Z kart frakcyjnych nie ma tutaj zbyt wielu ciekawych rzeczy dla Jinteki. Edge of World to kolejna pułapka, która musi być dobrze „chroniona”, aby cokolwiek mogła zrobić, a to zwykle średnio zachęca do wejścia na nią. Mocno sytuacyjna karta. Sunset może być przydatne jeżeli bawimy się właśnie LOD-ami typu Sensei czy Chum, jednak najczęściej ciężko jest znaleźć miejsce w talii na takie zabawki. Znajdziemy tutaj jeszcze NBN-owego Pop-up Window, który w Jinteki bywa dość często wykorzystywany i potrafi troszeczkę wspomóc naszą ekonomię. Dodatkowo niski koszt wpływu tym bardziej zachęca do pożyczenia tego LOD-u.

A Study in Static – można odpuścić

Słabiutko tutaj, oj słabiutko… Trzeba się naprwadę postarać, aby jakakolwiek karta się przydała w Jinteki. Dedicated Server ma nam pomóc rezować droższe LOD-y, ale jakbym już osobiście potrzebował takiego „wsparcia”, to wolałbym zatrudnić Akitaro z podstawki. Bullfrog to ciekawa zabawka i pewnie troszeczkę ożyje, podobnie jak Snowflake po premierze Honor & Profit. Pozostałe karty… meh.

Humanit’s Shadow – warto mieć

Znowu mamy tutaj jedną dobrą kartę, ale za to jaką! Hokusai Grid to świetny upgrade. Typowe działanie dla Jinteki, wysoki koszt trashu. Zawsze jest mile widziany w talii, gdyż dodatkowe obrażenia sieci piechotą nie chodzą. Whirlpool z kolei potrafi zmusić runnera do wejścia w naszą pułapkę. Sytuacyjna karta, acz w odpowiedniej talii bywa przydatna. Resztę sobie darujemy.

Future Proof – warto mieć

Lepiej! Ogólnie ten Data Pack jest przydatny dla większości korporacji. Ileż to razy już zostałem wypłaszczony za pomocą Ronina… albo dwóch. Jego działanie idealnie komponuje się w Jinteki, gdyż często bywa mylony z pułapką/Fetalem i czasami runner nawet go nie sprawdzi. Solidna karta. Midori natomiast nie wiem czemu, jest strasznie niedoceniana i bardzo rzadko widzę ją na stole, a to dość dziwne, gdyż momentami potrafi czynić cuda. Już nie raz uratowała mi projekt. Z kart pozostałych frakcji ciężko będzie coś pożyczyć. Eli 1.0 mogłaby się przydać, ale Jinteki dostało już kilka tanich barier, więc zwykle się tego nie robi.

Opening Moves – must have!

Jakbym miał wybierać jeden Data Pack, to byłby to właśnie ten. Nie dość, że Jinteki otrzymuje tutaj parę dobrych kart, to zawiera on Jezusa Netrunnera, czyli Jacksona Howarda! Powrót ekonomii, pułapek do R&D, lepszy dociąg. Masa zastosowań. Genialna karta. Znajdziemy tutaj jeszcze Celebrity Gift, świetną kartę ekonomiczną. W dodatku może troszeczkę namieszać runnerowi w głowie. Czerwona korporacja potrzebowała takiej operacji. Ostatnią kartą frakcyjną jest Himitsu-Bako, czyli właśnie dość uniwersalna i tania bariera. Ciężko coś więcej do niej dodać, gdyż po prostu spełnia swoje zadanie w 100 %. Ostatnią kartą, o której warto wspomnieć to Grim. Przy niesłabnącej popularności Mimica, potrafi wykonać swoje zadanie.

Second Thoughts – must have!

Kolejny Data Pack z nowego cyklu, z naprawdę porządnymi kartami. Clone Retirement to jedyny projekt 1/2 u Jinteki. Dodatkowo może nam usunąć żeton złej prasy. Swordsman natomiast jest pierwszym LOD-em w grze, bezpośrednio każącym użytkowników łamaczy AI. Od premiery tego dodatku całkowicie wręcz zniknęły talie, które tylko do takich się ograniczały. Wśród neutrali mamy Profiteering. Punkt projektu i możliwa ekonomia w jednym. Na koniec pozostał Restructure, czyli duży brat Hedge Funda.

Mala Tempora – warto mieć

Kilka niezłych kart, choć odrobinkę sytuacyjnych. Unorthodox Predictions – projekt, który odpowiednio zagrany pozwoli nam zapunktować kolejny, bądź da chwilę wytchnienia.  Sundew jest przynajmniej moim zdaniem, najlepszą kartą ekonomiczną w Jinteki. Odpowiednio broniony nie tylko przynosi nam całkiem niezłe zyski, ale również zmusza runnera do wejścia na dany serwer, gdyż oddawanie korporacji co turę po 2-4 kredyty naprawdę boli. Pozostałe karty szału nie robią, niemniej bywają przydatne. Power Shutdown w połączeniu z Howardem może bardzo utrudnić pracę runnerowi.

True Colors – warto mieć

Nowa pułapka działająca z R&D! Yay! Działa również z archiwów! Shock! Bo o nim mowa, to rewelacyjny karta w Jinteki. Obrażenia i jeszcze dodatkowo koszt skasowania sprawia, iż ta pułapka potrafi być niezwykle upierdliwa, a co za tym idzie: bardzo atrakcyjna dla korporacji. Tsurugi natomiast to dość uniwersalny LÓD, gdzie sami decydujemy jakie ma mieć działanie. Jego największą wadą jest niestety bardzo mała siła, przez co Pasożyt zjada go momentalnie. Niemniej warto się w niego wyposażyć. Na tym kończą się karty frakcyjne, co nie oznacza iż reszty nie można nazwać interesującą. Sweeps Week to najczęściej Hedge Fund, który nas kosztuje tylko 1 kredyt. Koszt wpływu mógłby być niższy. Punitive Counterstrike w odpowiedniej talii może być miłym uzupełnieniem, zwłaszcza po stracie Fetal AI.

Fear and Loathing – (za wcześnie na opinie, zostanie dopisana po kilku turniejach itp.)

Osobiście nie jestem dużym fanem kart z tego Data Packa, niemniej zobaczymy za jakiś czas co będą warte. Toshiyuki Sakai w praktyce to ostatnie co Jinteki potrzebuje. Pozwala on na pewne dziwne zabawy, które nie wydają się ani trochę skuteczne. Yagura nie należy do najgorszych LOD-ów, ale marnować miejsce w talii dla czegoś, co jest łamane za 0 przez Yoga i zadaje 1 obrażenie. No właśnie… Restoring Face ma sens w taliach, gdzie zbiera się dużo żetonów złej prasy, a Jinteki raczej nie ma zbyt wiele takich kart. Poza frakcją znajdziemy GRNDL Refinery. Zarobi to niezłe pieniądze, ale zwykle trzeba na to poświęcić 1-2 tury i zapewnić pewną ochronę. Ostatnia karta to Subliminal Messaging. Darmowy kredyt co kilka tur nie brzmi źle, pod warunkiem iż jakoś to upchniemy, a z kolejnymi Data Packami jest coraz trudniej.

 

To by było póki co na tyle. Pozostały nam jeszcze tylko dwie korporacje. W ciągu kilku dni pojawi się wpis dotyczący NBN-a. Spieszyć się trzeba tym bardziej, iż premiera najnowszego Data Packa coraz bliżej! Do przeczytania.